Google+ Followers

czwartek, 12 października 2017

10 rad - jak wspierać bliską osobę z depresją - po drugiej stronie lustra


Jestem teraz z drugiej strony lustra - teraz ja mogę komuś pomóc. Sama przez to przechodziłam, więc wiedziałam już od dawna, że bliska mi osoba ma depresję, ale Ona się broniła, wymyślając co rusz nowe choroby i lecząc się u wszystkich innych lekarzy. Niestety w takim przypadku najlepiej po prostu poczekać....

Myślę, że niedługo będziemy się z tego śmiały:-)

Widzę teraz jak trudno jest się przebić do takiej osoby i jak bardzo zaburza się jej racjonalny tok myślenia. Widzę w niej trochę siebie sprzed lat. Najgorsza w tym wszystkim jest dodatkowo skołowana rodzina, która znając historię, umniejsza jej wpływ na samopoczucie bliskiego, mówiąc po prostu "było minęło". Ale to nie działa.

Człowiek z depresją widzi tylko swoje porażki, kłody pod nogami i złe informacje w TV. To powoduje coraz niższą samoocenę a przyszłość rysuje się w czarnych barwach. Po co w ogóle się starać? Narasta złość na bliskich i wszystkie dolegliwości potęgują się z dnia na dzień.

Taka osoba nie będzie słuchać innych - jej zdaniem szczęśliwców, którzy wyliczają plusy jej życia, pracy, domu i inne, dlatego że oni nie mają pojęcia co ona przechodzi. A to, co przechodzi, to prawdziwe piekło. Może to zrozumieć tylko ktoś, kto w tym siedział lub bardzo empatyczna osoba. Może to ogarnąć specjalista, ale do niego trafia się już niestety najczęściej w ostatnim stadium, a szkoda.

RZYM - próba dystansu i ucieczki przed depresją 




Nie chcę pisać o objawach i przebiegu depresji, bo to wszystko już jest w internecie i fachowej literaturze, a ja nie jestem specjalistą. Widać to w reklamach antydepresantów, na co dzień w wywiadach i w telewizji, mówi się o tym codziennie. Jednak dopóki nas to nie spotka lub kogoś nam bliskiego, traktujemy to jako swego rodzaju fanaberię, czy wymówkę na "nic - nierobienie". No bo dlaczego taka osoba funkcjonuje kilka dni "normalnie" co jakiś czas, a pomiędzy totalna klapa. To jest właśnie maska, jaką się przybiera, aby nie pokazać choroby i nie narażać się na głupie uwagi. Jednak każdy uśmiech i każde miłe słowo kosztuje Ją co najmniej milion dolarów.

ZOMBI - o kobietach, które nie chcą przyznać się do depresji i czegoś z tym zrobić 

Depresja to jest choroba śmiertelna. Nawet jeśli nie dochodzi do samobójstwa, bo nie musi, to człowiek powoli się wykańcza. Sabotuje swoje zdrowie, pracę, rodzinę po to, aby wszyscy dali mu po prostu święty spokój. Stres w jakim żyje aby utrzymać "status quo" swego zachowania, jest tak wyczerpujący, że zaczyna kolejno zapadać na różne choroby, aż w końcu umiera na zawał lub w wypadku samochodowym, bo koncentracja była zerowa.

Rzucanie cz. II- jak utajona depresja może człowieka wykończyć 
Silna Kobieta - o tym jak przekuć depresję na siłę

To co myśli o tobie i twoich dobrych radach chory, wyraża poniższy obrazek!




Jedyne o czym marzy człowiek z depresją to położyć się i zdechnąć.

Czasem jedyne co trzyma taką osobę przy życiu, to może być: nawyk wstawania do pracy, pies którego trzeba nakarmić lub dziecko. Jeśli już osoba taka uważa, że nawet temu psu czy dziecku będzie lepiej bez niej - to koniec jest blisko.... Żadne teksty typu: zobacz inni mają gorzej, ludzie bez rąk, nóg, chorzy na raka dają radę a ty nie dasz? Ogarnij się, itp. NIE POMAGAJĄ, bo nie mają prawa pomóc. Taka osoba traci sens własnego życia, które już ją nie obchodzi, nie dba o to co się z nią stanie, nie chce się rano obudzić. W jaki sposób myślenie o innych tragicznych przypadkach ma jej pomóc? Raczej jeszcze zdołuje, no bo ona pewnie też dostanie raka albo już ma, uschnie jej ręka, bo już ją boli a mózg za chwilę eksploduje, więc po co się starać??? Po co to wszystko???

Podobno z rodziną to najlepiej wychodzi się na zdjęciach:-)
Chociaż bywa trudna, to jednak swoją upierdliwością zmusza często chorego żeby coś ze sobą zrobił. Najlepiej jednak jeśli zdecyduje się sam!

Jeśli już jest terapia, to potrzeba dużo cierpliwości. Ucieszmy się z samego faktu podjęcia decyzji, dajmy sobie i choremu trochę czasu. Ja nawet rozumiem, że rodzinka się martwi i chcą jak najlepiej, ale niestety, chcą też jak najszybciej, a tak też się nie da. Oni mają już plany wakacyjne a Ona myśli, czy przeżyje kolejny dzień w pracy. Tak to mniej więcej się mocno rozmija.

Apel do rodzin i wszystkich tych, którzy nie wierzą w depresję, bo są takimi szczęśliwcami, że nie mają o niej pojęcia:

1. Poczytaj o chorobie i spróbuj postawić się na miejscu tej osoby, znając jej historię.
2. Poszukaj kogoś, kto dał radę przezwyciężyć depresję, poproś o pomoc i rozmowę z chorym.
3. Poszukaj kilku specjalistów i pozostaw wybór do kogo chce chodzić bliski.
4. Nie narzucaj się z dobrymi radami, bo możesz zaszkodzić.
5. Wspieraj chorego w kontynuacji leczenia, zauważ poprawę, doceń, że się stara.
6. Pamiętaj, że na początku każda wizyta w gabinecie to walka o BE OR NOT TO BE.
7. Pozostaw przestrzeń na wybory, nie wszystko co jest dobre dla ciebie jest dobre i służy komuś innemu.
8. Każdy ma prawo pracować i dochodzić do siebie we własnym tempie.
9. Tabletki antydepresyjne, są tak samo szkodliwe, jak każdy inny lek na grypę, serce, czy cukrzycę, po prostu czasem trzeba je brać.
10. Jeśli nadal tego nie rozumiesz, a też nie chcesz zaszkodzić, poszukaj wsparcia dla siebie. Specjalista wyjaśni ci to na jednej sesji!!!

"Miałam siebie na własność, ktoś zabrał mi prywatność,
Co mam zrobić bez SIEBIE jak żyć?
Bez SIEBIE jak żyć?"
 (Czerwony Tulipan)

sobota, 7 października 2017

Czym jest siła wewnętrzna Kobiet - 15 atrybutów Silnej Kobiety wg dobra sekta:-)


Skąd się bierze siła wewnętrzna Kobiety? Ten znak zapytania prześladuje mnie już od dłuższego czasu, a to chyba dlatego, że zmieniam mozolnie mój sposób myślenia i schematy, które mi przekazano. 



czwartek, 28 września 2017

Toksyczni ludzie - naucz się tej 1 rzeczy a przestaną ci dokuczać.


Wiemy, że jest ich wielu, że trzeba się z nimi mierzyć każdego dnia: toksyczni ludzie,  psychofagi, wampiry energetyczne itp., ale tak naprawdę - czy istnieją? A może zbyt łatwo przyklejamy innym łatkę toksyczności??? 

O toksyczności mówmy, kiedy ktoś robi coś "Nam", w sposób jawny lub mniej jawny, co powoduje, że czujemy się źle i za każdym razem gorzej. Czasem jest to oczywista patologia a czasem bardzo subtelne działanie, mogące doprowadzić do dużego spadku samooceny własnej, samopoczucia czy nawet do depresji.
"Nam" to jest pojęcie względne, bo wszystko zależy od punktu widzenia. Ktoś może chcieć być po prostu sobą ale "Nam"  się to jego bycie nie podoba...co wtedy?

czwartek, 21 września 2017

12 rzeczy, które warto zacząć robić.. (po terapii, dla siebie, w ogóle)

Z mojej perspektywy... byłej Matki Polki

Matka Polka cz.I

Matka Polka cz. II
Matka Polka cz. III

 1. Sport - jest to forma pozytywnego uzależnienia, poza tym pozwala mi utrzymać ciało w zadowalającej kondycji, bo jak wiemy mięśnie wiotczeją i zanikają po około 30 roku życia, staram się regularne ćwiczyć i przetworzyć kortyzol na naturalny zastrzyk energii. Nie chodzi tylko o spalanie kalorii (choć też, bo uwielbiam czekoladę), ale głównie o to, że robię to dla siebie, to pomaga mojemu organizmowi, być zdrowym jak najdłużej się da.

czwartek, 14 września 2017

JAK ŻYĆ?... po terapii. Jest to zawsze pewien koniec i początek:-)


Doszłam w końcu do takiego momentu w mojej terapii, że nie miałam o czym mówić. Na dany moment to był koniec i trzeba było się pożegnać. 

Radość i smutek...mogą występować jednocześnie:-))) 

Czy sobie poradzę? 
Czy TO nie wróci? 
Kogo się zapytam? 
Kto mnie naprowadzi? 

Ale gdzieś tam w środku wiedziałam, że sobie poradzę a jak nie, to wiedziałam jak sobie pomóc, żeby sobie poradzić. :-) Czy to ma sens?

WOLNOŚĆ od toksyczności "innych" i Siebie samej, to cudowne uczucie, czasem nawet euforyczne w chwilach pełnej świadomości, co akurat się wydarzyło w moim życiu i jaki to jest przełom, dla mnie i mojego potomka:-).

piątek, 8 września 2017

Silna KOBIETA

Czy jestem silną kobietą? nie wiem....

Kiedyś myślałam, że jestem bardzo silna, że wszystko przetrzymam, bo muszę przecież, bo jeśli nie ja - to kto? Byłam bardzo zaradna i samodzielna, pomagałam we wszystkim i wszystkim. Dlaczego? Bo tak. Bo kobiety tak robią!
A mężczyźni??? Mężczyźni tak już mają...są do niczego. Mężczyźni tak mają. ..
Cóż -  Jakie wzorce takie życie....

Później musiałam być silna, bo On nie był (ciekawe dlaczego???:-). Potem wyszło Onego uzależnienie i już wcale nie było mi z tym dobrze ale musiałam być jeszcze silniejsza dla dziecka, dla pozorów, dla domu, dla iluzji pełnej rodziny... ale nie dałam rady.

piątek, 1 września 2017

Seksi KOBIETA

Czy jestem seksi? jestem szczęśliwa - jestem seksi, nie jestem szczęśliwa - to brzydnę, jestem szczęśliwa kiedy dbam o siebie fizycznie i mentalnie, kiedy mam kontakt ze sobą i z innymi, 
Co to znaczy dla mnie być seksi? to znaczy być zadowolonym z siebie, lubić siebie, nie dostosowywać się do kanonów wbrew sobie, wyrażać swoje zdanie, mieć je i wyrażać, powtarzam się:-)
Co jest dzisiaj seksi? dla mnie seksi jest zawsze mózg, myślę że u kobiet pożądanie zaczyna się w głowie, może się zacząć inaczej ale aby pozostało to musi byc pociąg intelektualny, u mężczyzn odwrotnie się zaczyna, choć tez nie zawsze, wiadomo, ekspertem nie jestem:-)
Czy można nauczyć się być seksi? można a nawet trzeba, najlepiej robić to co się lubi robić, czuć się dobrze w środku, mieć jakąś frajdę z życia, mieć własne życie, to przyciąga pozytywne i podobne jednostki chorobowe:-)))

Szczęście przyciąga szczęście! Żeby być szczęśliwą musisz pracować nad sobą!!! Żeby być seksi musisz się poczuć seksi, musisz się podobać sama sobie:-))